"Taranem" w dopalacze - Aktualności - Komenda Miejska Policji w Lesznie

Aktualności

"Taranem" w dopalacze

To już drugi sklep z dopalaczami w Lesznie zamknięty w ostatnich kilku tygodniach przez policjantów i pracowników Sanepidu. Aby jednak tego dokonać, tym razem policjanci zmuszeni byli do siłowego pokonania potrójnych, opancerzonych drzwi prowadzących do lokalu handlowego.

            Niespełna dwa tygodnie temu w centrum Leszna Policja i Sanepid doprowadziły do zamknięcia punktu zajmującego się handlem dopalaczami. Do policjantów dotarły jednak sygnały, że na starym mieście funkcjonuje jeszcze jeden obiekt trudniący się sprzedażą zakazanych substancji.

          9 października br. policjanci wraz z pracownikami Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Lesznie zadzwonili do drzwi wyposażonych w dzwonek, w celu przeprowadzenia kontroli lokalu. Sprzedawca dopalaczy znajdujący się w środku na widok kontrolerów, zabarykadował się i wrzucił do pieca posiadany w sklepie towar. Policjanci zmuszeni byli do siłowego staranowania potrójnych drzwi oraz ścian, aby przedostać się do obsługi punktu sprzedażowego. Okazało się, że za frontowymi drzwiami znajdowały się dwa przedsionki, każdy kolejny wyposażony w bardziej opancerzone drzwi. Te trzecie posiadały otwór podawczy oraz okienko wyposażone w lustro weneckie. Całość obiektu była objęta monitoringiem.

           Po przedostaniu się kontrolerów do ostatniego pomieszczenia zastali w nim młodego mężczyznę. Lokal był zadymiony, policjani zdołali zabezpieczyć część substanji wrzuconych do pieca.

            Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. Okazał się nim 19-letni mieszkaniec Chorzowa. Usłyszał zarzut poplecznictwa, czyli utrudniania postępowania karnego poprzez zacieranie i usuwanie śladów przestępstwa oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez sprzedaż dopalaczy. Grozi mu do 8 lat więzienia.

 

Monika Żymełka